Przepis na artykuł doskonały ;-) część 1/2
Poproszono Cię o napisanie eksperckiego tekstu. Wysoka ocena Twojej wiedzy wprawia w miły nastrój. Pozytywne myśli mąci cień – jak do diabła napisać ciekawy artykuł?
artykuł, pisanie, tekst, content marketing
673
post-template-default,single,single-post,postid-673,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-7.8,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1.1,vc_responsive

16 Wrz Przepis na artykuł doskonały ;-) [część 1/2]

Poproszono Cię o napisanie eksperckiego tekstu. Wysoka ocena Twojej wiedzy zawsze wprawia Cię w miły nastrój. Pozytywne myśli mąci jednak cień – jak do diabła napisać ciekawy artykuł? Spokojnie, nie trać czasu na obawy i nerwowe spacery wokół biurka.

Zaparz ulubioną kawę, usiądź wygodnie i przeczytaj nasz poradnik. Doskonale rozumiemy, że pisanie artykułów nie jest Twoim głównym zajęciem. Oto nasze rady dla takich jak Ty – marketerów, menedżerów i ekspertów, którzy autorami bywają od czasu do czasu.

 

Przepis na artykuł doskonały ;-)

Artykuły bywają nudne, bywają ciekawe. Te drugie mają przewagę nad tymi pierwszymi, że je zapamiętujemy. I podsyłamy innym. Sam przecież tak często robisz.

Co składa się na dobry artykuł? Oczywiście niezbędny jest autor. Tak, to właśnie Ty, a dokładniej – Ty, kiedy już skończysz artykuł. Autor brzmi dumnie, prawda? Potrzebny jest także dobry warsztat, dobrze dobrany tytuł, lead, oraz ciekawa treść. Aha, przyda się oczywiście wena, czyli inspiracja, motywacja, potrzeba przekazania innym własnych myśli.

Czujesz jak rośnie trema? Spokojnie! Adam Mickiewicz twierdził, że trudniej jest dzień dobrze przeżyć, aniżeli napisać książkę. No jasne! Skoro sam Wieszcz twierdzi, że pisanie nie jest trudne, to pewnie ma rację. Artykuł jest przecież krótszy od książki, zatem nie ma powodów do obaw!

Przede wszystkim „Tytuł”

Z tytułem jest jak z szukaniem masła w sklepie. Jest cały regał. No dobra, ale gdy podchodzisz bliżej do sklepowej półki i badasz wzrokiem, które wybrać, aby było zjadliwe, rozróżniasz głównie opakowania. Kolorowe, przezroczyste, pstrokate, foliowe. Tytuł to takie opakowanie. Musi być na nim jasno sprecyzowane, że to masło, a nie margaryna. Albo przynajmniej produkt masłopodobny, jak ktoś lubi takie produkty. Zadaniem tytułu jest przyciągać odbiorcę. Powinien być kontrowersyjny, grający słowem, odnoszący się do wyobraźni, jednocześnie tak jasny, jak tylko się da – w ten sposób łapie się uwagę czytelnika, niczym muchy na lep.

Twój przyjaciel „Lead”

Spodobał Ci się tytuł? Zaskoczył Cię? Poruszył? A może go w ogóle nie rozumiesz? Nie szkodzi. Zresztą, kto dziś ma w ogóle czas na zastanawianie się nad tytułem, poza zwyrolami, którzy zowią się redaktorami. To oni na ogół wywracają twój tekst do góry nogami. (Ale uwierz nam, warto z nimi żyć w zgodzie.) Wszyscy normalni ludzie po przeczytaniu tytułu, od razu zwracają uwagę na lead.

Lead to pierwsze wrażenie. Wstęp do artykułu. To najlepsza rzecz, jaka mogła Ci się przytrafić. W skrócie –  to pogrubione kilka zdań, dzięki któremu, jak jesteś leniwy, to nie musisz czytać całego tekstu. Prostymi słowami, w maksymalnie jasny sposób, lead ma objaśniać o czym jest artykuł i czy w ogóle warto fatygować nim nasze bezcenne oczy. Streszczenie i zajawka w jednym. Konkret. Święta zasada zdroworozsądkowych czytelników brzmi – nie zainteresował Cię lead, to nie będziesz czytać artykułu. Po prostu: lead sprzedaje treść. 

Wymyślenie tytułu i leadu nie zawsze przyjdzie Ci łatwo. To w końcu esencja Twojego tekstu. Dlatego czasem warto zostawić sobie to zadanie na koniec – kiedy ukończysz artykuł. Nasze podpowiedzi dotyczące najważniejszego elementu artykułu czyli treści – znajdziesz w drugiej części naszego poradnika. Zapraszamy do lektury!